Test telefonu Huawei U8300. Smartfon dla ucznia

Opublikowano: 18/11/2011 Autor: Newsroom Mobility

Huawei U8300
Model U8300 to pierwszy smartfon wprowadzony przez Huawei na polski rynek. Telefon wyróżnia się pełną klawiaturą QWERTY, niebanalnym designem i atrakcyjną ceną.

W świecie Androida dominują konstrukcje z dużymi ekranami dotykowymi, za to modele z klawiaturą QWERTY – umieszczoną pod ekranem – należą do rzadkości. Taki typ obudowy może być kuszący dla posiadaczy Palmów czy BlackBerry. Trzeba jednak na wstępie powiedzieć jedno – U8300 to urządzenie z najniższej półki, które jest skierowane raczej do mniej wymagających użytkowników.

Obudowa
Huawei U8300 ma niewielkie wymiary (97 x 65 mm), ale przy tym jest relatywnie gruby – ma 13 mm (warto tu dodać, że dane o wymiarach U8300, krążące w Internecie, są zaniżone). To wbrew ostatnim trendom, które odchudzają telefony, czasami kosztem ich większej wysokości. Jakby tego było mało, przez środek obudowy przebiega charakterystyczne przetłoczenie, co w sumie nadaje smartfonowi trochę zabawkowy wygląd. Taka jest najwyraźniej intencja producenta, o czym świadczy także kolorystyka tego modelu – U8300 jest produkowany w białej, żółtej, różowej i czarnej obudowie. Niestety, w Polsce jest dostępna tylko ta ostatnia. Jednak nawet i w tej wersji smartfon wywołuje uśmiech na twarzy – to model dla osób, które potrafią docenić niebanalne rozwiązania stylistyczne.

Jak te kształty U8300 przekładają się na wygodę używania? Nie jest to telefon dla osób o dużych palcach. Dla nich obszar klawiatury będzie nieco zbyt mały, a przyciski zbyt drobne. Potencjalni odbiorcy tego modelu, a więc ludzie raczej bardzo młodzi, nie powinni jednak mieć z tym dużego problemu. Jakość wykonania klawiatury nie budzi zastrzeżeń, chociaż wyjątkowo słabe podświetlenie utrudnia pisanie nocą.

Do przewijania pulpitów i nawigowania po menu służy trackball, który działa też jako klawisz zatwierdzenia. Korzysta się z niego bardzo wygodnie. Ciekawym dodatkiem jest – umieszczony obok spacji – przycisk latarki. Uaktywnia on diodę umieszczoną obok obiektywu aparatu. Nie znajdziemy tu jednak nic, co pełniłoby funkcję przycisku HOME. Na pulpit wraca się „czerwoną słuchawką”, ale nie wyświetla się lista ostatnio uruchamianych aplikacji, tak jak w innych Androidach.

Ekran
Na osobną uwagę zasługuje ekran. Ma przekątną 2,6 cala i rozdzielczość 320 x 240 pikseli. Niezbyt wiele, ale w tego typu konstrukcjach, z klawiaturą pod wyświetlaczem, nie budzi to zdziwienia. Mankamentem jest jednak to, że mamy tu do czynienia z ekranem oporowym TFT LCD bez multi-touch, czyli do jego obsługi można używać rysika. Rysika w zestawie jednak nie ma, trzeba zatem korzystać z palca, co nie zawsze jest proste – ekran nie grzeszy czułością. Czasami trzeba mocniej stuknąć jakąś ikonkę lub wręcz posłużyć się klawiaturą, by wywołać określoną funkcję. Kolory wyświetlacza są jednak dość dobre i mocno nasycone.

Przeszkadzać może za to orientacja ekranu – jest on obrócony o 90° w porównaniu do standardowych Androidów. Wymusza to pewne zmiany interfejsu (szufladka z aplikacjami po prawej stronie), a także stwarza problemy – niektóre programy uruchamiają się tylko „położone na boku”. Trzeba przekręcać telefon, by z nich korzystać; wbudowany g-sensor nie robi tego za nas.

Wydajność
Sercem U8300 jest procesor 600 MHz nieustalonej marki – zapewne jest to własna jednostka Huawei. Smartfon nie ma GPU, grafika obsługiwana jest softwareowo i dlatego nie należy liczyć na zbyt dobrą wydajność. Nie można nawet uruchomić popularnego benchmarku Quadrant, natomiast w Linpacku otrzymamy rezultat ok. 2.300 MFLOPS, czyli 2–4 razy mniej niż „wyciągają” inne Androidy podobnej klasy. Te suche liczby mają swoje przełożenie na praktyczne zastosowanie U8300 – ten telefon słabo spisze się w grach i niezbyt nadaje do multimediów. To przede wszystkim narzędzie komunikacji.

Huawei U8300 udostępnia dla systemu 179 MB RAM, z czego po starcie jest wolne dla użytkownika ok. 47 MB. Pamięć na instalację plików wynosi ok. 150 MB.

Huawei U8300

System i aplikacje
Na pokładzie U8300 znajdziemy Androida 2.1 z kilkoma dodatkami Huaweia, m.in. z ładnym zegarem pogodowym, widżetem odtwarzacza muzycznego, radia FM, kalendarza itp. W menu ustawień i niektórych aplikacji pojawiają się biało-zielone akcenty, co wygląda bardzo miło dla oka. System w wersji Huawei kojarzy się trochę z interfejsem HTC Sense, trochę z TouchWiz 3.0 firmy Samsung, chociaż jest tu więcej czystego Androida.

W szufladce z programami znajdziemy kilka preinstalowanych aplikacji, jak Nimbuzz (multikomunikator IM), Twidroyd (Twitter), Documents To Go (pakiet biurowy w wersji bez możliwości edycji dokumentów, tylko przeglądanie), Richpad (ciekawy notatnik) czy RoadSync (synchronizacja Exchange ActiveSync). Jest też aplikacja, która pozwala na udostępnienie łącza 3G przez Wi-Fi, dyktafon, radio FM, galeria zdjęć i odtwarzacz muzyczny, niestety ze skłonnościami do zawieszania się.

Poza tym użytkownik otrzymuje oczywiście pełen zestaw aplikacji Google, co nie jest oczywiste w przypadku mniej znanych producentów o azjatyckim rodowodzie. Nie zabrakło więc dostępu do Android Market, Gmail, Google Maps, Google Talk czy YouTube. To ostatnie narzędzie jest niezbędne do oglądania filmów Flash, bo standardowa przeglądarka ich nie obsługuje. Pomijając jednak to, możemy liczyć na dość wygodne surfowanie po Internecie – przeglądarka bez większych problemów otwiera nawet duże portale w pełnej wersji (niemobilnej).

Huawei U8300

Aparat i kamera
Moduł aparatu cyfrowego nie jest atutem U8300. Maksymalna rozdzielczość zdjęć to 3,2 Mpix, a więc odrobinę poniżej dzisiejszych standardów, jednak problemy stwarzają słaba optyka oraz opóźnienia działania oprogramowania. Obraz naświetla się bardzo długo, dłużej niż w innych telefonach i dlatego – po usłyszeniu dźwięku spustu migawki – trzeba przez 2–3 s trzymać rękę nieruchomo, bo inaczej zdjęcie nie wyjdzie. Na wielu fotografiach – zamiast obiektu zainteresowań – pojawiają się przez to smugi, które powstają pod wpływem ruchu ręki. Robienie zdjęć wspomaga doświetlenie LED, jednak dioda nie jest zbyt mocna – rozświetla kadr na odległość najwyżej 1 m.

Skromnie przedstawia się nagrywanie wideo – format 3GP o rozdzielczości 352 x 288 nie daje zbyt wielkiego pola do popisu.

Bateria
Telefon jest wyposażony w baterię Li-Ion 930 mAh – a więc małą, jak na Androida. Mimo niewielkiej rozdzielczości ekranu ma to niestety przełożenie na czas pracy. Po włączeniu WiFi, przy pełnej synchronizacji kont Google, Facebook itp., trudno liczyć na więcej niż dobę używania U8300. Dużo energii pochłania moduł GSM/3G – po wyjęciu karty SIM, na samym WiFi, telefon wytrzymywał do pięciu dni. Tego rezultatu nie uda się jednak osiągnąć w normalnych warunkach, czyli z włożoną kartą. Trzeba się zatem przygotować na codzienne ładowanie U8300.

WERDYKT
Huawei U8300 to smartfon, który może się spodobać bardzo młodym użytkownikom, którzy dopiero poznają Androida. Starsi i bardziej zaawansowani nie powinni się sugerować klawiaturą w stylu biznesowych smartfonów – U8300 może nie sprawdzić się w poważnych zastosowaniach, chociaż w menu programów nie zabrakło aplikacji pozwalających na wygodną komunikację i pracę z dokumentami. Biznesmeni sięgną po coś z wyższej półki, ale uczniowie powinni być zadowoleni. Największym atutem urządzenia jest jego atrakcyjna cena – za 300–400 zł trudno kupić coś znacznie lepszego, a na pewno nie będzie to smartfon z Androidem.

Mieszko Zagańczyk

W PIGUŁCE
Huawei U8300:

Pełna klawiatura QWERTY,
Ekran 2,6 cala TFT oporowy,
Procesor 600 MHz,
Aparat 3,2 Mpix,
Android 2.1.

Wady:
Niewielka wydajność,
Kiepskie wsparcie dla multimediów,
Ekran oporowy.

Zalety:
Ciekawy design,
Pełna klawiatura sprzętowa,
Ładny interfejs, dodatkowe widżety,
Ciekawy zestaw aplikacji,
Atrakcyjna cena.

  • boguś

    mam go on jest super