Recenzja: Magikarp Jump – Gra o najsłabszym z pokemonów

Poznajcie Magikarpa – pokemona rybę, który w historii kieszonkowych potworów wsławił się tytułem najbardziej bezużytecznego ze wszystkich stworków. Jego umiejętności (nawet w pływaniu) są wyśmiewane, a jedynymi faktycznymi zdolnościami są pluskanie się w wodzie i skakanie. Do niedawna bezcelowe, bo oto studio Select Button prezentuje grę Magikarp Jump, w której staniemy przed zadaniem podbicia rybiej ligi. Właśnie w skakaniu.

Magikarp Jump

Zabawę w Magikarp Jump zaczynamy jako młody i niedoświadczony trener, który trafia do nietypowej społeczności. Zamiast groźnych pokemonów, pokroju ognistego Charizarda, lokalni trenerzy upodobali sobie uroczo niezdarnego Magikarpa. Ba! Organizują nawet specjalne ligi, w których wyłaniają najwyżej skaczącą z ryb. Na zdobyciu tych lig, w dużym skrócie, polega najnowsza gra studia Select Button.

Głównym celem rozgrywki jest zbieranie punktów JP (Jump Points), które odpowiadają sile, z jaką nasz Magikarp może wystrzelić w górę. Podnosić tę statystykę możemy na kilka sposobów – karmiąc pupila owocami, wysyłając go na mordercze treningi, doświadczając losowo wybieranych przygód czy korzystając z pomocy innych pokemonów. Wszystko po to, aby osiągnąć ostateczny cel, którym jest zdobycie mistrzostwa we wszystkich ligach. Tych jest aż siedem i, o ile pierwsze nie wymagają sporego nakładu czasu, to już od czwartej gra zmusza do wielogodzinnego powtarzania tych samych czynności.

Magikarp Jump Mobility Magikarp Jump - Mobility

Jednoczesną zaletą i wadą Magikarp Jump jest małe zaangażowanie, jakie jest wymagane od gracza, żeby kontynuować rozgrywkę. Wszystko ogranicza się do prostych dotknięć ekranu. Jeśli chcemy nakarmić rybę, po prostu stukamy na owoc, jeśli wybieramy się na trening, gra prezentuje nam krótką animację (swoją drogą, bywają one niedorzeczne – np. Magikarp bijący worek treningowy albo nadmuchujący balon), przy której nie musimy robić zupełnie nic. Z jednej strony twórcy poszli na łatwiznę, ale z drugiej – gra jest idealna na krótkie, lekkie i bezstresowe rozgrywki (nawet pięciominutowe) podczas stania w kolejce czy w autobusie. Trzeba przyznać, że samo obserwowanie rosnących statystyk wciąga jak bagno.

W przeciwieństwie do gier takich jak Pou, gdzie sprawujemy opiekę nad pojedynczym stworkiem, tutaj będziemy szkolić wielu magikarpów, jedna generacja po drugiej. Gdy nasza ryba osiąga granice swojego potencjału, gra zmusza nas do odbycia ostatnich pojedynków w lidze, aż do przegranej. Wówczas zasłużony pokemon odchodzi na emeryturę, a my łowimy jego następcę. Ponieważ Magikarp Jump pozwala na zdobywanie poziomów przez trenera, każdy kolejny Magikarp jest lepszy od poprzednika.

Magikarp Jump - Mobility Magikarp Jump - Mobility

Chociaż gra jest prosta, to znajdziemy w niej zadziwiająco dużo rzeczy do odblokowania. Możemy zdobyć elementy dekoracji stawu, nowe treningi, owoce, przedmioty czy pokemony, które będą się kręcić w pobliżu i pomagać w treningu. Magikarp może mieć również różne wzory, jak i indywidualne cechy.

Magikarp Jump ma w sobie sporo potencjału. Gra jest zabawna, pomysł jest niedorzeczny i w tym tkwi jego siła. Produkcja studia Select Button powinna spodobać się dzieciom – jest kolorowa, przyjazna i niezwykle prosta. Doświadczeni gracze mogą być zawiedzeni, chociaż z każdą nową generacją i każdym nowym Magikarpem, gra coraz mocniej wciąga, zwłaszcza przez ciągły rozwój i chęć zdobycia kolejnej ligi. To nie jest hit czy jakikolwiek przełom i nie da się ukryć, że w pewnym stopniu Magikarp Jump wygląda jak odcinanie kuponów od sukcesu Pokemon Go.

Aleksander Jurek

Wada

  • Gra jest zbyt prosta

Zalety

  • Ładnie wygląda

  • Jest zabawna

  • Potrafi wciągnąć

Magikarp Jump

Wydawca: The Pokémon Company

Producent: Select Button

Platformy: Android, iOS

Cena: 0 zł (mikrotransakcje)

Magikarp Jump - Mobility Magikarp Jump - Mobility

Mobility , redakcja@mobility.com.pl, 11/07/2017